Artykuły

Kiedy najlepiej jechać w Bieszczady?

Czyste powietrze, piękne krajobrazy, kontakt z przyrodą i dzikimi zwierzętami, słowem – wszystko to, co przyciąga nas w górskie rejony – dostępne jest o każdej porze roku.

Preferencje turystów są jednak różne i tylko od nich zależy, który okres będzie najlepszy do pełnego korzystania z górskich uroków.

Malownicze Bieszczady
Bieszczady to pasmo górskie będące częścią Karpat Wschodnich. Leży w najbardziej wysuniętym na południowy-wschód rejonie Polski. Znaczna część Bieszczad zajmuje tereny Ukrainy i Słowacji. Na Ukrainie znajduje się najwyższy szczyt – Pikuj (1405 m n.p.m.). Po stronie polskiej najwyższym bieszczadzkim szczytem jest Tarnica (1346 m n.p.m.).

Charakterystyczne dla Bieszczad są rozległe połoniny. Największą i najczęściej odwiedzaną przez turystów jest licząca osiem kilometrów długości Połonina Wetlińska. Wspaniałe krajobrazy rozciągają się też z Połoniny Caryńskiej. Przyrodę, ale też stare cerkwie, kapliczki i pozostałości po opuszczonych wsiach oglądać można z perspektywy licznych szlaków pieszych i rowerowych (szczególnie ciekawa jest tzw. „Transgraniczna trasa towerowa Komańcza-Medzilaborce”).

Narty w Ustrzykach
Przed wyborem pory roku na wyprawę w Bieszczady zastanówmy się, czy wolimy spokojne piesze wycieczki i zdobywanie szczytów, czy też sportowe szaleństwo na nartach lub snowboardowej desce. W Bieszczadach jest kilkanaście wyciągów narciarskich, więc wybierając się tam zimą z pewnością nie będziemy narzekać na nudę.

Miłośnicy narciarstwa nie lubiący tłumów powinni unikać okresów ferii zimowych. Kolejki do wyciągów są wówczas duże, a trasy zjazdowe zazwyczaj przepełnione. Zatłoczone są zwłaszcza najpopularniejsze wyciągi – w Ustrzykach, Karlikowie, Kalnicy.

Jeżeli oprócz nart lubimy też zimowe wycieczki po szlakach pamiętajmy, że ze względów bezpieczeństwa fragmenty wielu z nich mogą być zamknięte (zimą niedostępna jest część najdłuższego bieszczadzkiego szlaku czerwonego).

Żeglując po Solinie
Sporego tłoku na szlakach (choć nie tak dużego jak w innych polskich górach) można się także spodziewać w miesiącach wakacyjnych, dlatego jeżeli wolimy wędrówki w ciszy i spokoju wybierzmy wczesną wiosnę lub późną jesień. Według wielu opinii bieszczadzka przyroda jesienią jest najpiękniejsza – szczyty mienią się wtedy wszystkimi kolorami tęczy. Nie mniej urokliwe są krajobrazy wiosenne, kiedy połoniny dopiero oblekają się w zielone barwy.

W okresie letnim wielu turystów odwiedza Solinę i Polańczyk nad Jeziorem Solińskim oraz Myczkowce nad Jeziorem Myczkowskim. Jezioro Solińskie – największy w Polsce sztuczny zbiornik wodny – to raj dla wielbicieli żeglowania.

oprac. Mariusz Kwestorowski, fot. wikipedia