Artykuły

Gdzie wyjechać nad morze w zimie?

Dodano: 2012-02-18

Nadchodzi zima. Cała Polska bierze urlop i szturmuje góry. Czasami człowiek dziwi się, jak jeszcze one stoją pod ciężarem tysięcy turystów.

A może tak przechytrzyć wszystkich i udać się w przeciwnym kierunku? A może nad morze?

Bałtyk zimą
Czy zimą można wyjechać nad morze? Wydaje się, że to szaleństwo. A wcale nie, bo nawet zimą Bałtyk ma sporo do zaoferowania. Przede wszystkim – to zdrowe. To właśnie zimą jest największe stężenie jodu, po który wielu pielgrzymuje na wybrzeże. Bez tego pierwiastka dzieci wolniej rosną i nie uczą się efektywnie, dorośli chorują na niewydolność tarczycy, a kobiety będące w stanie błogosławionym mogą mieć problem z utrzymaniem ciąży. Zresztą nie tylko o jod chodzi – intensywny spacer lub, jeszcze lepiej, przebieżka brzegiem morza jest szalenie ożywcza dla naszego organizmu.

Jako miejsce zimowych zgrupowań wyczynowi sportowcy często wybierają właśnie wybrzeże Bałtyku. Warto więc wybrać się do któregoś z nadmorskich uzdrowisk, na przykład Ustki lub Świnoujścia. Na aktywny wypoczynek, także poza sezonem, stawiają Pobierowo, Niechorze lub Rewal.

Narty nad morzem
W tych ostatnich można nawet pojeździć na nartach. Na tutejszej plaży swoich sił postanowili spróbować… entuzjaści nart biegowych z Karpacza. W sierpniu 2011 roku grupa 40 biegaczy pokonała na nartach odcinek plaży z Trzęsacza do Rewalu, a bieg został wpisany do polskiego odpowiednika Księgi Guinessa. Jednak nad morzem zaszaleją nie tylko fani biegówek. Na północy Polski pojawia się coraz więcej ośrodków narciarskich, które chcą skorzystać z mody na narty. Najpopularniejszą trasą zjazdową na polskim wybrzeżu jest chyba ta na Wieżycy (najwyższym wzniesieniu Pomorza), oprócz tego pozjeżdżać można w Sulęczynie, Trzepowie, Przywidzu a nawet… Sopocie na Łysej Górze! Zjazd na nartach z widokiem na morze jest niezapomnianym przeżyciem.

Cisza, spokój, wypoczynek
Jednak tym, co przyciąga większość turystów na pokryte śniegiem wybrzeże jest wszechogarniający spokój. Nieco tłumniej robi się w okolicach Sylwestra, prócz tego jednak nadbałtyckie ośrodki praktycznie świecą pustkami. Nie dziwi więc, że swoje samotnie znajdują tu artyści – posezonowa cisza Międzyzdrojów zainspirowała na przykład Michała Witkowskiego, który umieścił tu akcję swojego „Drwala”. Puste plaże robią spore wrażenie, wiele osób jest natomiast amatorami zimowych sztormów. A raczej spacerów po plaży zaraz po nich – można wówczas znaleźć piękne i okazałe bursztyny, na które nie mamy większych szans w trakcie sezonu – prędzej znajdziemy kapsel po piwie.

Zima przyjazna portfelowi
Zdrowie, piękno i atmosfera. To wszystko piękne, ale ostateczny argument jest jeden: pieniądze. W tak zwanym „niskim sezonie” jest po prostu taniej. I nie ważne, czy mówimy o luksusowym, wielogwiazdkowym hotelu (który gratis dorzuci nam jeszcze posiłek), czy o niewielkim, rodzinnym pensjonacie. Koniecznie sprawdźmy jednak, czy ulubiony motelik na pewno jest czynny poza sezonem. Wielu właścicieli zimowe miesiące poświęca na niezbędne remonty i inne modernizacje. Nie wszystkie pokoje są też ogrzewane i przystosowane do pobytu zimą. Jeśli jednak trafimy na całoroczną kwaterę, możemy spędzić jeden z najbardziej udanych wyjazdów. Właściciel będzie zadowolony, że pokój nie leży odłogiem, my – bo spędzimy wakacje tanio i nietuzinkowo.

oprac. Krzysztof Lepczyński, fot. Stockvault